• Warcraft 3 04.02.2009

    Kampania jest bardzo fajnie rozbudowana. Wcielamy się tam w różne postacie, znane w Azeroth. Oczywiście w pierwszej części gramy jeszcze „dobrym” Arthasem, i w trakcie naszej kampani staje się on zły.Ba, to my sami sprawiamy, że staje się zły, gdyż jedna z misji mówi, że mamy zdobyć ostrze, które spowoduje przejście „na złą stronę mocy” Arthasa. W sumie nie jesteśmy ubezwłasnowolnieni z tym zadaniem, możemy się mu przeciwstawić.

    Przecież nie wszyscy chcą „złego” Arthasa, wolimy tego miłego paladyna. Więc można się zbuntować i po prostu.. wyłączyć grę. Inaczej niestety się nie da ;) Blizzard fajnie zrobił opcję kampani, chociaż oczywiście ma to swoje plusy i minusy. A mianowicie zaczynamy jedną rasą, po zrobieniu kilu/kilkunastu misji kończymy kampanię (powiedzmy, że ludzi) i zaczynamy nieumarłymi. Irytujące jest to, że czasami dostajemy te same misjce (taka sama mapa) tylko oczywiście stoimy po drugiej stronie konfliktu.

    Oczywiście, jak my byliśmy tymi dobrymi w tej bitwie, to nie mieliśmy 50 wieżyczek, dodatkowego 10 000 złota oraz więcej jednostek. I tak samo na odwrót – walcząc ludźmi walczyliśmy z potężnym nieumarłym, a będąc tym nieumarłym mamy 4 budynki na krzyż, parę jednostek i bohatera. Śmieszne. W każdym razie kampania w The Frozen Throne jest bardzo sympatyczna, szczególnie końcówka, ale nie będę zdradzał szczegółów. Warta wspomnienia jest również opcja gdy Rexxarem, jako kampania dodatkowa. Spróbujcie ;)

    Nie ma podobnych artykułów

      Posted by admin @ 1:43 pm

    • Comments are closed.

    Menu strony

    Archiwum